Cześć, nazywam się Sylwia Markowska 🙂
Cześć, nazywam się Sylwia Markowska 🙂
Wierzę, że rozsądne inwestowanie to nie czarna magia, ale sposób na finansową niezależność, bezpieczeństwo i życie na własnych zasadach.
Moj historia
Kiedyś wydawało mi się, że duże pieniądze są zarezerwowane tylko dla „innych”
Dorastałam w domu, gdzie ciągły brak pieniędzy był czymś normalnym. Jako dziecko wiele razy słyszałam „Nie możemy sobie na to pozwolić”.
Kiedy ukończyłam szkołę podstawową, obiecałam sobie, że moja przyszłość będzie inna. Choć wtedy jeszcze nie umiałam tego nazwać, to czułam, że chcę od życia czegoś więcej – spokoju, bezpieczeństwa i sprawczości. Dlatego…
Zaczęłam uczyć się języka, którym w moim otoczeniu nikt nie mówił – języka finansów
Liceum ekonomiczne, studia magisterskie na Uniwersytecie Łódzkim, podyplomowe na SGH, branżowe kursy i szkolenia. Choć poświęciłam na edukację finansową 10 lat, to dopiero praktyka zmieniła wszystko.
Przez wiele lat pracowałam w międzynarodowych korporacjach. W miejscach, gdzie stawka była zawsze wysoka, a tempo zawrotne. Zarządzałam wielomilionowymi budżetami i odpowiadałam za projekty w ponad 20 krajów świata.
To wtedy, w samym sercu dużego biznesu zrozumiałam najważniejszą rzecz
Pieniądze rządzą się bardzo prostymi zasadami. Tak prostymi, że aż trudno uwierzyć, że nikt nas ich nie uczy w szkole, na studiach, czy w domu. A jednak, kiedy zaczynasz je stosować krok po kroku… one naprawdę działają. I zmieniają życie, jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało 😉
Jednak to, co proste, wcale nie oznacza łatwego. Bo zarówno w biznesie, jak i w życiu prywatnym, ludzie popełniają podobne błędy finansowe. Przyczyną wcale nie jest brak talentu, czy inteligencji, ale:
01
Wiedzy
przekazanej prostymi słowami.
02
Planu
dopasowanego do realnego życia.
03
Działania
małych regularnych kroków, które z czasem prowadzą do wielkich zmian.
zarówno w biznesie, jak i w życiu prywatnym, widziałam te same błędy finansowe,
które zawsze wynikały z braku trzech rzeczy:
zarówno w biznesie, jak i w życiu prywatnym, widziałam te same błędy finansowe, które zawsze wynikały z braku trzech rzeczy:
01
Wiedzy
przekazanej prostymi słowami.
02
Planu
dopasowanego do realnego życia.
03
Działania
małych regularnych kroków, które z czasem prowadzą do wielkich zmian.
Bo musisz być ekspertką ani mieć fortuny na start. Wystarczy sprawdzona ścieżka, regularność i wsparcie. Wszystko czego potrzebujesz, znajdziesz u mnie 🙂
Skoro ja mogłam — Ty też możesz!
Dziś moje pieniądze naprawdę pracują na mnie. Inwestuję w ETF-y, obligacje, nieruchomości, złoto. Dzięki temu mam kilka źródeł dochodu, które dają mi poczucie bezpieczeństwa i spokój o przyszłość.
Ale wiem też, jak to jest mieć:
- głowę pękającą od obowiązków,
- wrażenie, że doba jest za krótka,
- strach przed błędami i stratą pieniędzy,
- i pytanie w głowie, czy „to w ogóle dla mnie”.
Dlatego pokazuję kobietom, że inwestowanie może być proste, bezstresowe i dopasowane do naszego życia.
Zobaczysz, że inwestowanie może być naprawdę proste i możliwe do pogodzenia ze zwykłym, codziennym życiem. Nawet jeśli masz teraz sporo na głowie.
Dlaczego powstał „Kobiecy Punkt Liczenia”?
Bo chcę być przewodniczką, której sama nie miałam, kiedy zaczynałam.
Bo chcę, żebyś poczuła się pewnie, spokojnie i niezależnie — bez względu na to, od czego zaczynasz.
Bo chciałabym, żeby kobiety umiały inwestować i dzięki pieniądzom budowały życie swoich marzeń – dla siebie i swoich bliskich.
Bo chcę, żeby pieniądze przestały być tematem tabu, a inwestowanie czymś zarezerwowanym dla mężczyzn.
To umiejętność jak każda inna i lata doświadczeń pokazały mi, że może ją opanować każda z nas